A dostalam, dostałam!!
W sumie wiecej stresu niż to wszystko warte, zajeło mi to wszystko 10 min.
Pod ambasadą byłam ok 9:45, dostałam numerek, zabrali mi paszport i ds-2019.
Jak weszłam do budynku i przeszłam przez bramki to w 1 pokoju pani od razu wyczytała moje imię i nazwisko, odciski palców, dała mi plik kartek z moimi prawami w usa i nr, infoliniami w razie jakby coś się stało.
Przeszłam do kolejnej sali, tam 2 numerki i ja podeszłam do okienka,
nie wiem czy to ten sam pan o którym tak tu wszyscy mówią, ale bardzo sympatyczny, ciągle się uśmiechał;p
Jak zapytał w jakim celu jadę a ja odpowiedziałam ,, program au pair'' od razu ,,so...''
wiec od razu po angielsku, zapytał się gdzie jadę i żebym opowiedziała ile mają dzieci i co to za rodzina,
no to nawijam mu, nawijam, wszystko, wszystko ;p Nawet referencji nie chciał ;p
W sumie to nie chciał ode mnie nic...
Potem pytanka, czy ktoś może zabrać mi paszport, nr alarmowy, bardzo bardzo szczegółowo opowiedział mi co mam zrobić w razie jakby coś się stało, gdzie dzwonic, etc, na koniec dodał że to z troski o mnie, żebym była bezpieczna.
Powiedział że wszystko jest w pożadku, gratuluje, życzy powodzenia.
Pouśmiechaliśmy się do siebie na dowidzenia i TYLE :D
Więcej strachu niż to wszystko warte, ale JEST!! :)
To ty w ambasadzie bylas?! Szkoda ze mie powiedzialas bysmy na jakas kawke poszly :(
OdpowiedzUsuńW Krakowie byłam! Pisałam ci wczoraj że jade dziś ;p
UsuńNo ale nie pisalas gdzie. No to masz szczescie ze Krakow. Ps. Ambasada jest w Warszawie, w Krakowie jest konsulat :)
UsuńJeju.. dopiero co miałaś pierwszy match a już prosze wiza. Strasznie szybko to się u Ciebie potoczyło! Zazdroszczę! :)
OdpowiedzUsuńGratuluje <3
OdpowiedzUsuńTak więc czekam tutaj na Ciebie ;)
OdpowiedzUsuń