ale w ogóle mi nie pasuje bo po 1 chcą Au Pair na połowe lipca, a ja mam date na profilu najpóźniej 1 czerwca, to maja 3 dzieci, jedno miałoby 7 miesięcy w chwili przyjazdu, drugie 2 lata, trzecie 4.
Z listu wydają się spoko, no ale niestety muszę napisać że mi przykro ale nie mogę.
Ale lokalizacja super, miasto Alexandria, 10 min od Washingtonu... ahhhh, no trudno nie moge :(
Co do rodzinki, z Flemington, gadałam z nimi wczoraj po raz kolejny, wypytałam się ich o wszystko,
mam swój pokój na piętrze z łazienką.
Samochód do dyspozycji, za paliwo jak chcę gdzieś sama sobie jechać płacę ja, oni mi za tel.
Mają dodatkową opiekunke do dziecka, bo ich czasem nie ma po 12 godzin dziennie więc ja sama nie wyrobię ;p Także spoko.
Znów rozmowa miła, kochani ludzie... ale...
ale wysłali mi dziś link do ich uniwersytetu żebym zobaczyła sobie kursy ale... ani słowa czy kur*wa chcą mnie, czy są w ogóle zainteresowani, czy coś chcą przemyśleć, czy dadzą znać!
A oni chcą już kogoś na SAM POCZĄTEK KWIETNIA!
Więc czasu nie maja... mi termin pasuje, ale no niestety, wszystko zależy od nich...
Napisałam dzisiaj że dziękuje za stronke, że jest kilka fajnych kursów, które by mnie interesowały i czy mogę kontakt do ich obecnej Au Pair bo miałabym kilka pytań i tyle.
Jak odpiszą to odpiszą, jak nie to trudno, będą kolejni ;)
A tak w ogóle to się wam pochwale moim cudeńkiem, które tworzyło się 4 lata w mojej głowie, które czekało na przypływ odwagi, gotówki i innych czynników ;p
Ale jest i już się prawie zagoiło :)
EDIT : Wymieniamy się meilami odnoścnie kursu, który bym chciała i ona ma go sprawdzić, powiedziała że spokojnie mogę pogadać z ich obecną Au Pair bo się o to pytałam.
No i dalej ani słowa czy chca mnie czy nie...
Także dalje jedna wielka niewiadoma ;/




